Prawo i orzecznictwo rodzinne w Polsce

Dobro dziecka w polskim systemie prawnym.

Jedną z podstawowych zasad polskiego prawa rodzinnego i opiekuńczego jest „zasada dobra dziecka”, która wprawdzie nie doczekała się definicji ustawowej, lecz mimo to funkcjonuje od kilkunastu lat zarówno w orzecznictwie sądów polskich, jak też w doktrynie prawniczej. 

Zgodnie ze stanowiskiem doktryny uznaje się, iż dobro dziecka jest to zespół wartości – zarówno duchowych, jak i materialnych – jakie konieczne są do prawidłowego rozwoju fizycznego i duchowego dziecka, zarówno w aspekcie intelektualnym, jak też moralnym. W podobnym duchu wypowiadał się także Sąd Najwyższy, który w jednym w postanowień wskazał, iż „pojęcie dobra dziecka z jednej strony obejmuje całą sferę najważniejszych jego spraw osobistych, przykładowo takich jak rozwój fizyczny i duchowy, odpowiednie kształcenie i wychowanie oraz przygotowanie do dorosłego życia, z drugiej zaś – ma ono wyraźny wymiar materialny. Polega on na konieczności zapewnienia dziecku środków do życia i realizacji celów o charakterze osobistym, a w wypadku gdy ma ono swój majątek, także na dbałości o jego interes majątkowy” (postanowienie SN z 11.02.1997, II CKN 90/96).

Zasada dobra dziecka determinuje treść jednej z najważniejszych instytucji prawnych jaką jest władza rodzicielska, której z kolei najszerszym składnikiem jest piecza nad dzieckiem, bowiem to ona determinuje wszelkie obowiązki i uprawnienia rodziców względem dzieci. 

Ponad wszelką wątpliwość, dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje obojga rodziców, co nabiera szczególnego charakteru i wydźwięku w przypadku rozpadu rodziny i próby ustalenia zasad funkcjonowania wszystkich członków rodziny w nowej rzeczywistości. W tym miejscu należy podkreślić, iż rozstrzygnięcie w zakresie władzy rodzicielskiej stanowi obligatoryjny element każdego wyroku rozwodowego. Patrząc na obecnie obowiązującą treść art. 58 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jednoznacznie widać, iż największa szansa na wspólne wykonywanie władzy rodzicielskiej mają małżonkowie, którzy przedstawią w sądzie pisemne porozumienie w tym zakresie. Uwzględniając fakt, iż zgodne stanowisko stron w trakcie rozwodu należy do rzadkości, ustawodawca pozostawił jednak sądom możliwość pozostawienia obojgu rodzicom pełnej władzy rodzicielskiej także w przypadku braku istnienia takiego porozumienia. Taka konstrukcja jest wyrazem przekonania, iż dziecko powinno – pomimo konfliktu między rodzicami – być wychowywane przez oboje rodziców oraz powinno mieć zapewnioną możliwość utrzymywania kontaktów z każdym z rodziców. 

Instytucja pieczy naprzemiennej nie wynika expressis verbis z przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jednak sama idea sprawowania pieczy nad dzieckiem przez oboje rodziców stała się stosunkowo powszechna. Przesłanką warunkującą orzeczenie o ustanowieniu pieczy naprzemiennej jest przysługiwanie obojgu rodzicom pełnej władzy rodzicielskiej.

Niestety patrząc na dotychczasowe orzecznictwo sądów rodzinnych, model pieczy naprzemiennej nie jest preferowanym modelem sprawowania pieczy nad dzieckiem. Sądy ostrożnie podchodzą do możliwości orzekania o wskazanym sposobie sprawowania pieczy przez oboje rodziców. Wynika to także z faktu, iż sama piecza naprzemienna nie jest jednoznacznie oceniana w doktrynie. Część przedstawicieli doktryny wypowiedziała się za niedopuszczalnością orzekania opieki naprzemiennej nie tylko ze względów dogmatycznych, lecz także wskazując jej niezgodność z dobrem dziecka powołując się przy tym na argumenty, zgodnie z którymi system opieki prowadzący do stałej zmiany miejsca zamieszkania oraz środowiska dziecka nie będzie zgodne z jego dobrem, gdyż może prowadzić do jego destabilizacji życiowej.

Na temat sensu oraz korzyści jakie niesie system opieki naprzemiennej wypowiedzieli się także sami sędziowie, którzy stwierdzili, iż najlepsza dla rozwoju dziecka jest sytuacja, w której rodzice podejmują ze sobą współpracę na rzecz dobra dziecka, nie przenosząc przy tym własnego konfliktu oraz negatywnych emocji na małoletniego. To zdaniem sędziów Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” jest warunek niezbędny, który po orzeczeniu rozwodu czy po rozstaniu stron pozwoli dziecku łatwiej uporać się z kryzysem związanym z rozstaniem rodziców. Drugim ważnym aspektem jest odległość w jakiej zamieszkują byli już małżonkowie, gdyż ważne jest aby dziecko mogło uczęszczać do tej samej szkoły czy przedszkola, na koła zainteresowań czy treningi, by miało stałe grono koleżanek i kolegów, a także tego samego lekarza rodzinnego. Członkowie Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” przyznali, że porozumienie rodzicielskie oraz realna współpraca przedstawicieli ustawowych, którzy zapewnią dziecku tzw. jedną stałą przystań, dającą poczucie stabilizacji oraz bezpieczeństwa, stanowi przesłankę przemawiającą za orzeczeniem opieki naprzemiennej.

Równocześnie należy podkreślić, iż w badaniach przeprowadzonych w krajach, w których opieka naprzemienna jest orzekana od wielu lat, brak jest negatywnych konsekwencji przyjmowania takiego rozwiązania dla dobra dzieci. Nie ulega także wątpliwości, że każdy przypadek jest inny, tak więc zawsze przy ustalaniu zasad władzy rodzicielskiej przez sąd niezbędna jest wszechstronna analiza materiału dowodowego, w tym w szczególności ocena potrzeb małoletniego, który zgodnie z założeniami omawianej instytucji miałby przebywać ,,naprzemiennie” przez podobny okres u każdego z rodziców. 

W tym kontekście z jednej strony zrozumiała jest ostrożność sądów przy orzekaniu pieczy naprzemiennej, lecz z drugiej strony niezrozumiała jest sytuacja uprzywilejowania matek w tym zakresie. Oczywiście piecza naprzemienna jest stosunkowo młodą instytucją w prawie polskim, jednak wydaje się, iż stanowi bardzo ważny aspekt naczelnej zasady „dobra dziecka”, gdyż stwarza możliwość dzieciom utrzymania silnych i trwałych więzi z każdym z rodziców. A przecież o to chodzi – o stworzenie każdemu dziecku najlepszych warunków do rozwoju, także – a może szczególnie wówczas – gdy dotychczasowy świat dziecka rozpada się na kawałki jako konsekwencja konfliktu między rodzicami.